wtorek, 8 sierpnia 2017

Jesienią w Wydawnictwie Literackim [materiały prasowe]







Madeleine Thien
Nie mówcie nam, że nie mamy niczego

przeł. Łukasz Małecki
październik

Nominowana do Nagrody Bookera powieść kanadyjskiej pisarki, której talent zachwycił samą Alice Munro.


Ojciec opuścił nas dwukrotnie w ciągu jednego roku. Po raz pierwszy, aby zakończyć swoje małżeństwo, i po raz drugi, gdy odebrał sobie życie. Przyczyny rodzinnej tragedii, która stała się udziałem Marie Jiang, sięgają głęboko w przeszłość, a o ich odkryciu zadecyduje przypadek. Marie, nauczycielka matematyki w Vancouver, pochodzi z rodziny chińskich emigrantów. Wiele faktów z życia swoich bliskich pozna jednak dopiero dzięki obcej osobie – studentce z Pekinu, która uciekła do Kanady po masakrze na placu Tiananmen. Dowie się między innymi, że ojciec był studentem konserwatorium w Szanghaju. Dlaczego nigdy jej o tym nie opowiedział? Dlaczego w ich domu nie było fortepianu, na którym ponoć grał po mistrzowsku? Rodzinna historia, którą Marie powoli składa z okruchów wspomnień i świadectw różnych osób, okazuje się być kłębkiem skomplikowanych relacji uczuciowych i wielu dramatów, rozgrywających się w cieniu, ale i  w bezpośrednim następstwie, totalitarnej polityki Mao Zedonga. Epicka i liryczna, zbudowana kunsztownie niczym sonaty Bacha, które pobrzmiewają na wielu jej stronach, melancholijna, pełna humoru i ciepła powieść Madeleine Thien jest uważana za jedno z najważniejszych wydarzeń 2016 roku.

Jestem zaskoczona przejrzystością jej stylu, łatwością, z jaką pisze, swego rodzaju emocjonalną czystością.
Alice Munro

Madeleine Thien (ur. 1974) – kanadyjska pisarka o chińsko-malezyjskich korzeniach, autorka powieści i opowiadań. Laureatka wielu prestiżowych wyróżnień, m.in. Canadian Authors Association Award, Kiriyama Pacific Rim Book Prize. Jest uważana za najlepiej zapowiadającą się autorkę młodego pokolenia w Kanadzie, jej debiut zachwycił Alice Munro, która uznała Thien za „wyjątkową pisarkę”. Studiowała taniec współczesny i literaturę. Mieszka w Montrealu.







Fleur Daugey
Sekrety zwierząt. Złap trop i podążaj za śladami

przeł. Andrzej Stańczyk
październik


Fascynujące tajemnice świata, który szczeka, miauczy, syczy, bzyczy, ryczy, buczy, muczy, kląska i pohukuje… 

Zwierzęta - dzikie i te oswojone, nasze domowe pieszczochy – mają wiele sekretów. Pora je poznać. Dzięki Fleur Daguey odkryjesz, że twój ulubiony kot może stać się prawdziwym zabójcą, niektóre ryby są w stanie przeżyć nawet w temperaturze 50°C, a japońskie makaki dzielą się między sobą… kulinarnymi przepisami! Poczujesz dreszcz na plecach, czytając o tygrysach ludojadach i żarłocznych ptasznikach… Nauczysz się też w końcu odróżniać gawrony od kruków, a pingwiny od alek. W tej zielonej książeczce, kontynuacji bestsellerowych Sekretów roślin Anne-France Dautheville, znajdziesz ponad 300 anegdot, historyjek i legend na temat zwierząt. Są poważne i zabawne, czysto naukowe i bardzo praktyczne, użyteczne i całkiem zbędne, i niezmiennie nas fascynują oraz zaskakują.

To niesamowite i zadziwiające bestiarium, to florilegium autorstwa Fleur, ucieszy z pewnością każdego miłośnika przyrody. Są tu i deszcze żab lecące z nieba, i grzyby atakujące mrówki, i niezwykłe dzieje owczarka Rintintina, i karłowate słonie śródziemnomorskie, a jeszcze do tego opowieści o zdumiewającej pamięci ryb, o boginiach-wężach, o stworzeniach odpornych na zamarzanie, o inteligencji ośmiornicy – pałac odkryć, przez który prowadzi nas Fleur Daugey, wydaje się nie mieć końca. Liczne cytaty, od Marguerite Yourcenar po Pierre’a Perreta, wiersze, a także mityczne przygody Greków czy Indian przypominają nam, że zwierzęta nie przynależą jedynie do dziedzictwa przyrodniczego, ale są także bardzo głęboko wpisane w kulturowe dziedzictwo ludzkości – i wciąż drzemią w zakamarkach naszej nieświadomości. W chwili obecnej, gdy przyroda jest rujnowana przez działalność człowieka, zaczynamy tęsknić za zaginionymi zwierzętami. Wraz z nimi utraciliśmy nasze totemy, legendy, najbardziej magiczne i najsilniejsze źródła naszej wyobraźni. (…) Oby ta książka przyczyniła się do tego, byśmy na nowo rozpalili w sobie zainteresowanie dla dzikiej przyrody i dla żywych, wolnych zwierząt.
Marc Giraud – przyrodnik, pisarz i dziennikarz radiowy

Fleur Daugey – autorka książek o zwierzętach i książek dla dzieci, dziennikarka. Studiowała psychologię i etologię. Laureatka Environment’s Book Prize, Amerigo Vespucci Prize oraz La science se livre Prize.






Laetitia Colombani
Warkocz

przeł. Małgorzata Kozłowska
listopad


Siła kobiet. Trzy poruszające współczesne historie, splatające się w walce bohaterek z przeciwnościami losu.

Smita mieszka w Indiach. Należy do Dalitów – kasty ludzi nietykalnych, na najniższym miejscu w hierarchii społecznej. Zajmuje się czyszczeniem latryn. W szkole jej córka jest bita i poniżana. Smita chce odmienić jej los. Ucieka z córką do oddalonej o tysiąc kilometrów miejscowości. W drodze zatrzymuje się w świątyni Tirupati. Prosi Wisznu o łaski i w darze obcina włosy. To największa ofiara, pozbycie się własnego ego, ukorzenie przed bóstwem.

Sara jest prawniczką w znanej kancelarii w Montrealu. Wiecznie zajęta, ciągle w pracy, całkowicie skupiona na karierze. Pewnego dnia słyszy przerażającą diagnozę: nowotwór. W trakcie radioterapii traci włosy. Traci też posadę, gdyż szefowie uznają, że choroba nie da się pogodzić z pracą na pełnych obrotach.

Guilia ma dwadzieścia lat, jej rodzina prowadzi zakład produkujący peruki z naturalnych włosów. Gdy ojciec dziewczyny ulega śmiertelnemu wypadkowi, Sycylijka musi przejąć rodzinny interes. Firma stoi na skraju bankructwa. Matka zmusza Gulię do małżeństwa  z synem lokalnego bogacza, w zamian za wykup hipoteki. Jednak dziewczyna ulokowała swoje uczucia w kimś innym. Ukochany podpowiada rozwiązanie – import włosów z Indii.

Losy tych trzech kobiet, które dzielą kontynenty, kultury i osobiste doświadczenia, splotą się pewnego dnia w przedziwny sposób. Niczym warkocz…

Fenomen wydawniczy – ta książka wywołała wielkie poruszenie, jeszcze zanim się ukazała. Była sensacją targów książki w Londynie – 16 krajów zakupiło prawa do tłumaczenia. Znakomity materiał na film i niezaprzeczalnie udany debiut.
RTL

Laetitia Colombani (ur. 1976) – aktorka, scenarzystka, reżyserka. Warkocz to jej literacki debiut, który trafił na szczyt listy bestsellerów francuskiego Amazona. Prawa wydawnicze sprzedano do 16 krajów.







Andrea de La Barre de Nanteuil, Lovisa Burfitt
Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości

przeł. Maria Jaszczurowska
listopad


Boże Narodzenie w Alei Minionych Czasów

Nadszedł listopad. Jesień była tak wspaniała, jak może być tylko przy Alei Minionych Czasów, w samym sercu Paryża. Minęło dokładnie pięćdziesiąt dziewięć dni od tamtego upalnego sierpniowego dnia, kiedy to Mademoiselle usiadła na zielonym jedwabnym dywanie, uniosła się nad podłogą, po czym wyfrunęła przez balkon. Isabella została sama w mieszkaniu Juliette Oiseau. Dopiero teraz zorientowała się, że pod fantazyjnymi falbankami i żabotami kryją się mroki przeszłości. Dawne życie skrywa liczne tajemnice i spieszne pożegnania, ale zostały po nim marzenia i siła siostrzanej miłości. Isabella musi szybko wyruszyć na poszukiwanie prawdy, zanim będzie za późno, i uratować wigilijną tradycję, o której jej ekscentryczna przyjaciółka najwyraźniej chce zapomnieć.

Napisana w baśniowej konwencji opowieść o odnajdywaniu piękna w codzienności. Zilustrowana w sposób rozbudzający wyobraźnię przenosi czytelników w świat, w którym każda chwila może stać się świętem.
Dobre Książki Magazyn

Andrea de La Barre de Nanteuil (ur. 1976) – mieszka w Paryżu, zawodowo zajmuje się modą jako specjalista PR. Ukończyła uniwersytet w Lund, studiowała też w ESCP Europe w Paryżu. Jest autorką serii książek dla dzieci z Mademoiselle Oiseau oraz książki POMPOMDOOZLES.

Lovisa Burfitt (ur. 1973) – jedna z najzdolniejszych współczesnych skandynawskich ilustratorek. Absolwentka Szkoły Mody Beckmana oraz Królewskiego Instytutu Sztuki w Sztokholmie. Po studiach zamieszkała w Paryżu, gdzie rozwinęła karierę jako projektantka mody i ilustratorka. Obecnie mieszka w Aix-en-Provence.







18 komentarzy:

  1. "Warkocz" to książka, która wzbudziła moje zainteresowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laetitia Colombani - jak wynika z jej skrótowego życiorysu - ma tyle fachów w ręku i tak bogate doświadczenia, że można być pewnym jednego - jej książka powinna być niezwykle plastyczna. Mnie bardziej zainteresowała pierwsza pozycja, bo daje możliwość poznania kawałka historii (od tej drugiej strony); okoliczności zaś powstania "Warkocza", tematyka tej książki i doświadczenia autorki kojarzą mi się z podobną karierą innej pisarki (Arundhati Roy), z tym, że wspomniana przeze mnie indyjska pisarka wysoko podniosła poprzeczkę... Zobaczymy. "Warkocz" został przetłumaczony już na 16 języków, zainteresowanie jest spore. Czekamy:)

      Usuń
  2. Ja może skuszę się na Mademoiselle Oiseau, słyszałam, że to bardzo przyjemna i ciepła powieść. Akurat na lato;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To książka, w której ilustracje są równie ważne jak tekst. Przyglądam się recenzjom i moje wewnętrzne dziecko coraz głośniej domaga się tej książki. Na razie się opieram, ale myślę, że w końcu dopadnie mnie w jakiejś ustronnej księgarni;) Pozdrawiam wzajemnie:)

      Usuń
  3. Zapowiada się, czekam na ebooki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli szykuję się do rewolucji i w moim życiu. Ebooki trochę pomogą chyba rozluźnić atmosferę na półkach. No i łatwiej zapakować do walizki;)

      Usuń
    2. Kindle to lekka biblioteka i nie musisz decydować się tylko na jedną książkę w podróży. Mam dwie prenumeraty gazet, które nie zawalają mi kanap i stolika. Ekologia w jednym 🍎

      Usuń
    3. Nie mam jeszcze, bo tych urządzeń jest tyle, że nie bardzo wiem jak wybrać. Pewnie, gdyby ktoś w otoczeniu miał - też już bym się zaopatrzyła. Ale tą prenumeratą ostatecznie mnie przekoałaś, że czas zacząć nowe (ekologiczne) życie;)

      Usuń
    4. To prawda, mnie przekonał brat, on ma już chyba 3 czy 4 generację Kindle, a jego poprzednicy są u mojego taty i teścia brata. Mamy wspólną bibliotekę w Kindle. Mój tato, który nawet nie ma telefonu komórkowego, swój czytnik uwielbia, twierdzi, że to jego oko na świat. Wejdź na świat czytników :) I zawsze możemy o tym pogawędzić, jak masz wątpliwości.

      Usuń
    5. Bardzo Ci dziękuję, jesteś nieoceniona:) Rozglądnę się, a jeśli mi się uda zadysponować grosiwem, to jeszcze Cię zaczepię:)

      Usuń
  4. A mnie zainteresowała pierwsza z książek. Autorka została pochwalona przez Munro? To zachęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to przekonało:)

      Usuń
    2. Najpierw muszę przeczytać coś Munro:) Autorka kusi od dawna, choć jak na razie nie uległam zawalona kilkudziesięcioma książkami, które z różnych powodów muszę przeczytać (muszę- oznacza tu chcę).

      Usuń
    3. Czasem człowiekowi brakuje czasu, żeby podążyć wszystkimi literackimi tropami:) A skoro kojarzymy tytuły z Alice Munro, to właśnie niedawno opublikowano (pierwszy raz w Polsce) opowiadania Alistaira MacLeoda, który był z kolei jednym z jej mistrzów. To takie oczko do łańcuszka skojarzeń:)

      Usuń
  5. "Nie mówcie, że nie mamy niczego" to zdecydowanie moje klimaty! Nadrabiam zaległości w odpoczywaniu i lekturze, magazynuję dobrą energię, zmagam się z nowymi bohaterami i staram się dostrzegać jasną stronę życia. Zapisuję tę, i "Warkocz". Na pewno sięgnę po nie na jesieni. Obie zapowiadają się ciekawie! Mademoiselle Oiseau przeglądałam u swojej uczennicy :) Też mnie kusi, tak jak Ciebie, Olu! Gdyby mój Miłosz był dziewczynką, miałabym takie książki w swojej biblioteczce :)
    Pozdrawiam Cię bardzo ciepło :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że wypoczywasz. Nikt - tak jak Ty nie opanował sztuki magazynowania dobrej energii. Potem oddajesz ją przez Swoich bohaterów - czytelnikom:)
      Ja już zapomniałam o urlopie, ale z naładowanymi akumulatorami - jakoś łatwiej gonić terminy:) Już niedługo wybieram się na pewien Spacer nad rzeką;)
      Pozdrawiam serdecznie<3

      Usuń
  6. "Nie mówcie nam, że nie mamy niczego" - to pozycja, którą chciałbym poznać najbardziej spośród wszystkich zaprezentowanych. Ostatnio często sięgam po prozę Margaret Atwood i ciekawi mnie ogromnie, jak na jej tle wypadnie inna kanadyjska pisarka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mi się też tytuł kojarzy ze "Ścieżkami Północy" (ciekawe czy słusznie?), więc nie dziwię się, że taki byłby Twój wybór...

      Usuń